Pisankuję sobie dalej…

Wstawiam kolejne pisanki, pierwsza pod ogromnym wpływem prac Sylwii Serwin http://sylwiaserwin.pl/, jej przepiękne pisanki sprawiły, że zapragnęłam mieć takie i porwałam się chyba z motyką na słońce. Mimo, że bardzo dokładnie wczytałam się w opis prac jaki zamieściła na swoim blogu nie podołałam i nie uchwyciłam smaczku który mają jej jajeczka. Następnie dwie tradycyjne pisanki decu i na końcu eksperyment z masą szpachlową – pisanka w stylu Dess.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Decoupage, Różności, Świąteczne i oznaczony tagami , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 odpowiedzi na „Pisankuję sobie dalej…

  1. Olinta pisze:

    Twoje prace utwierdzają mnie w przekonaniu, że trening czyni mistrza i że jak się posiądzie dobrze rzemiosło to wystarczy zerknąć na prace innych i już WSZYSTKO się wie. Brawo, brawo, brawo! I na co komu szkolenia u Sylwii i Ani? Wystarczy mieć talent. Jakie to proste…

    • Sylwia pisze:

      Widać się przydają skoro ludzie przychodzą… Masz rację wystarczy tylko zerknąć, tak jest przecież najprościej. Ktoś już za ciebie się wysilił, wymyslił, opracował, stworzył… jakie to proste!

      • yasminelle pisze:

        Sylwio, ale czy Asia była u Ciebie na kursie? Czy sama doszła do rozwiązań, które znasz i które są w necie? Ja jej dziękuję, za to, że pokazuje jak robić. Nie mam 200 zł na kurs, a dzięki Aśce mogę sama nauczyć się tego, co Ty też sama gdzieś widziałaś, nie?

  2. savannah pisze:

    A jak sie nie ma takiego talentu to co dalej 😦 pozostaje jednak wiara w przyslowie ze cwiczenie czyni mistrza ! Pisanki boskoniebianskie, sam Wersal by sie takwoych nie powstydzil, jestem pozytywnie zaszokowana 🙂 cuda…cudenka !

    http://houseofbabajaga.blogspot.com/

  3. Malgorzata Hüsam pisze:

    Wszystkie sa PRZECUDOWNE

  4. Sylwia pisze:

    Droga Yasminelle ja ustosunkowałam się do komentarza Olinty, a nie do całego postu. To chyba różnica…
    Poza tym nigdy nikomu nie odmówiłam informacji jak i co robić,( bezpłatnie!) pewnie nie jesteś na tym forum gdzie ja, więc bardzo proszę nie wyciągaj pochopnie wniosków i nie oceniaj tak łatwo.

  5. cedra pisze:

    Dziel z innymi swój chleb, a lepiej będzie ci smakował. /Phil Bosmans/ ( mój ulubiony cytat) – dedykacja dla Sylwii. A teraz obiektywnie! Rozumiem zdenerwowanie Sylwii ponieważ jest to działalność, z której czerpie dochody tak więc komentarz Olinty mógł sprawić, że się zdenerwowała. Nie rozumiem ataku na Asię! Dziewczyna podzieliła się SWOIMI doświadczeniami i Swoją wiedzą na rzeczony temat. Z pewnością zanim to zrobiła podjęła wiele prób i popełniła wiele błędów, by wypracować najlepszą drogę do takiego efektu. Przejrzałam Prace Sylwii- nie znalazłam informacji, czy choćby znaczka patentu, tak więc o co chodzi? Czy nie wolno mi namalować łąki pełnej czerwonych maków, bo namalował to już Monet? Prawdziwa sztuka broni się sama… Jeśli nie to jakim cudem udaję się rozszyfrować cudem odkryte i nie podpisane dzieła wielkich artystów? Każdy ma swój styl. Prawdziwy mistrz to ten, który pokazuje swoje prace i z dumą mówi próbujcie… ja już wiem i umiem teraz wasza kolej… i wspiera i podpowiada…. Dziękuję Asiu!!! Życzę powodzenia i sukcesów! Sylwio i Tobie dziękuję i życzę wszystkiego najlepszego!!! Pamiętaj,że jesteś inspiracją o czy Asia rzetelnie napisała…

  6. Olinta pisze:

    Dzisiaj dzięki Asi skończyłam moją pierwszą pisankę z cieniowanym reliefem. Pobiegłam od razu do klawiatury, żeby jeszcze raz podziękować za kursy na blogu. Wybrałam adres i… zamarłam. Nie wiem co napisać. Jest mi tak bezbrzeżnie przykro, że nie znajduję słów. Pozwoliłam sobie na słowa uznania i nawet przez moment nie pomyślałam do czego to doprowadzi. W pierwszej chwili nie chciałam reagować, ale skoro przeze mnie zaczął się ten przykry wątek to podejmuję go z otwartą przyłbicą. Najbardziej boli mnie to, że dzieje się to tutaj czyli u osoby, która tak wiele dobrego dla nas robi. Stworzyła nietuzinkowego bloga niosąc tym samym przed raczkującymi oświetlający kaganek i ubogacając wnętrze każdego, kto tu zagląda.
    Pod każdym postem jest możliwość wystawienia komentarza dotyczącego prac. Uczyniłam to w dobrej wierze i zostałam źle zrozumiana. Chodziło mi o podkreślenie talentu Asi czego jej szczerze zazdroszczę. Kursy na pewno są potrzebne. Sama w takich uczestniczyłam, ale to nie zmiania faktu, że Asi są one zupełnie niepotrzebne, bo ma złote ręce i radzi sobie sama. Komentarze pod pracami to nie miejsce na uwagi skierowane do osoby komentującej. Do tego służą fora internetowe i od razu z tego miejsca bardzo, bardzo dziękuję dziewczynom, które tam skomentowały tę przedziwną i dalej dla mnie niezrozumiałą sytuację.
    I jeszcze jedno zdanie, które mam nadzieję, że zakończy ten wątek, a którego nie może zabraknąć z mojej strony. Bardzo Cię Asiu przepraszam.

  7. konstancja8 pisze:

    A ja nie rozumiem zdenerwowania Sylwii; publikuje zdjęcia swoich pisanek w internecie od dawna, na swojej stronie i na forach; wzór i technologia nie są zastrzeżone i chyba nie oczekiwała, że nikt nigdy czegoś takiego nie zrobi?? tym bardziej, że Petit z grzeczności i uczciwości podała autorkę jej inspiracji, a pisankę wykonała sama, nie przy pomocy technologii jakie Sylwia przekazała jej w cztery oczy na tajnym kursie mistrzowskim;
    co do kursów realnych – były i zawsze będą się cieszyć powodzeniem, niezależnie od tego co się w necie dzieje; ja param się decu od trzech lat, wychodzi mi to nieźle, potrafiłabym sama taką pisankę zrobić, a chętnie zobaczyłabym na własne oczy Sylwię w akcji; są chętni na podstawowe kursy przyklejania serwetek, o czym już wszystko w necie napisano, będą i chętni na kursy pisankowe; coś mi się widzi, że Petit za dobra się staje w te klocki i inni zaczynają ją traktować jak groźną konkurencję 😉

  8. kajka/Żelka pisze:

    Pisanki piękne.
    Piękne jest też to, że znajdujemy inspirację u Innych, że Ich cenimy na tyle, aby Ich naśladować i na tyle, aby o Nich wspominać, jako o Kimś, kto jest wart naśladowania i podziwiania.

  9. hogis pisze:

    Jest wiele osób które inspirują się pracami innych autorów… dla nich to powinien być powód do dumy. W końcu to raczej miło, że coś na innych zrobiło tak wielkie wrażenie, że chcieliby się zmierzyć z mistrzowskimi technikami (w pozytywnym znaczeniu oczywiście). A że niektórzy mają talent, to udaje im się zrobić rzeczy podobnej klasy 🙂
    Czasem nawet przerosną mistrza (bez aluzji).
    Asia ma talent i, zaglądając do jej wątku, może warto skupić się nie tylko na wklejanych zdjęciach prac i ich ewentualnym podobieństwom do dzieł innych utalentowanych… może warto czasem przeczytać genezę powstawania niektórych prac. I postarać się zrozumieć…

    Ja właśnie zaczynam swoją przygodę z blogowaniem… idzie mi to jak po grudzie, a czytając komentarze (nie tylko w tym poście), zastanawiam się, czy warto się wysilać i pokazywać innym swój warsztat, bo za chwilę może się okazać, że skopiowałam wszystkich mistrzów w Polsce i nie tylko. Na ten moment nasuwa mi się tylko jeden wniosek (bardzo przykry zresztą), że miejsca w necie mają tylko wybrani, a wszyscy inni mogą tylko patrzeć 😦

    Asiula, jestem z Tobą… bądź silna!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s